Podziękowania Referencje

Agata i Giovanni

Dziękujemy Andrzejowi za przygotowanie nas do pierwszego tańca 🙂 Wszystko wyszło wspaniałe, goście byli zachwyceni, zwłaszcza “kłodą” 🙂
Zaczęliśmy chodzić najpierw na kurs Discofoxa, żeby poznać podstawy. Mimo, że nie mieliśmy wcześniej styczności z tańcem, już po miesiącu potrafiliśmy ładnie zatańczyć. Wszystko dzięki Andrzejowi, który jest wspaniałym instruktorem 🙂 Po 2 miesiącach kursu grupowego, wystarczyły z nim 3 lekcje indywidualne, żeby nas pierwszy taniec wyglądał pięknie. Andrzej dopasował kroki pod naszą piosenkę, tak żeby nie były zbyt skomplikowane, ale za to widowiskowe 🙂

Pozdrawiamy,
Agata i Giovanni

Ania i Piotr

Każdy pragnie, aby w tym wyjątkowym dniu wszystko wyszło idealnie – to samo dotyczy oczywiście pierwszego tańca. Nigdy wcześniej nie korzystaliśmy z kursów i nie wiedzieliśmy czego spodziewać się po instruktorach. Mieliśmy szczęście trafić pod skrzydła Gosi, która od samego początku była dla nas bardzo miła i cierpliwa. Kurs przebiegał w bardzo profesjonalnej i przyjemnej atmosferze – mimo że na pierwszej lekcji mieliśmy problemy z opanowaniem podstawowych kroków (nie są z nas urodzeni tancerze) to Gosia była bardzo wyrozumiała i wytrwale bez zniecierpliwienia pomagała nam się przełamać. Co ważne – ma Ona także duże poczucie humoru i dystans do siebie – dzięki czemu potrafi rozładować napięcie i wprowadzić uśmiech na twarzy kursantów. Jest też otwarta na propozycje i nie narzuca z góry swojego programu, pozwalając kursantom dostosować układ pod ich oczekiwania i możliwości. Jesteśmy zadowoleni z naszego pierwszego tańca, wszystkim gościom także się podobało 🙂 Dziękujemy za wspólnie spędzony czas – miło było Cię poznać Gosiu 🙂 Pozdrawiamy, Piotr i Ania

Agata i Krzysztof

Serdeczne podziękowania dla Andrzeja za przygotowanie nas do pierwszego tańca:) Atmosfera w czasie zajęć była wspaniała, Andrzej ma duże poczucie humoru i cierpliwość:) Układ został doskonale dobrany do piosenki i naszych umiejętności 😉 Bawiliśmy się świetnie w czasie przygotowań i w czasie pierwszego tańca! Wszyscy goście bardzo chwalili. Jeszcze raz dziękujemy:)

Ania i Mateusz

Chcieliśmy bardzo serdecznie podziękować Gosi, która przygotowywała Nas do pierwszego tańca wiosną zeszłego roku. Oboje z mężem nie mieliśmy wcześniej żadnego doświadczenia tanecznego, choć oboje lubimy muzykę i lubimy razem ze sobą tańczyć. Do Gosi zgłosiliśmy się około 1,5 miesiąca przed ślubem, więc czasu mieliśmy naprawdę mało, a efekt lekcji przeszedł nasze oczekiwania J. Od początku Gosia doradzała nam z wyborem pierwszego utworu, rytmem i figurami. Atmosfera na zajęciach była bardzo miła i wesoła i sprawiało to że nie tylko przestaliśmy się stresować, ale zajęcia stały się miłym spędzaniem wspólnego czasu. Nasz taniec w dzień ślubu wypadł bardzo dobrze, mimo lekkiego stresu na początku nie pomyliliśmy się , a nasza rodzina i znajomi byli zaskoczeni, że potrafimy tańczyć i do tego tak fajnie, a to chyba najlepsza recenzja pracy z Gosią. Piszemy i dziękujemy za miłe lekcje dopiero teraz, ponieważ i przed ślubem i po było trochę rzeczy do zaplanowania i porobienia, ale oboje zamierzamy wybrać się teraz na wiosnę na zajęcia grupowe do Waszej szkoły, a ja liczę po cichu ze wyciągnę potem męża jeszcze na jakieś indywidualne tańce z Gosią i będziemy mogli dzięki temu w przyszłości super tańczyć, nie zależnie czy na weselu, czy na sylwestra, czy we dwoje w domu, bo w tańcu tak jak w życiu, nie ma miejsca na zbędne ruchy 😉
Gosiu dziękujemy – Ania i Mateusz

Agnieszka i Mirek

Dziękujemy za cierpliwość i za wyrozumiałość. Andrzeju, sprawiłeś, że najtrudniejsza część wesela przestała być taka straszna 😉 Pozdrawiamy !
Agnieszka i Mirek

Aleksandra i Bartek

Ogromnie dziękujemy Andrzejowi za naukę naszego pierwszego tańca.
Po zobaczeniu układu, który ułożył Andrzej po pierwszych zajęciach nie dość, że ogarnęło mnie przerażenie, to nie chciałam uwierzyć w to, że uda nam się ogarnąć tak skomplikowana choreografie w 5-6 godzin. Ciężka praca na zajęciach, opanowanie i profesjonalne podejście do nauki przez Andrzeja sprawiły, że niemożliwe stało się możliwe. Wszyscy goście byli zauroczeni naszym pierwszym tańcem, który musieliśmy zatańczyć drugi raz! Wcześniej uczęszczaliśmy na zajęcia grupowe z walca wiedeńskiego, na których zapoznaliśmy się z podstawami i co ostatecznie bardzo pomogło nam na zajęciach indywidualnych. Z całego serca polecamy zarówno zajęcia grupowe, jak i indywidualne z Andrzejem!
Ola & Bartek

Aleksandra i Marcin

Chcielibyśmy podziękować Andrzejowi za układ i cierpliwość do naszego talentu:) Taniec wyszedł bardzo dobrze jak na nasze możliwości, w niczym się nie pomyliliśmy. Dzięki jeszcze raz i w załączniku obiecane fotki. Pozdrawiamy.
Ola i Marcin

Aneta i Andrzej

Serdecznie dziękujemy instruktorowi Andrzejowi za profesjonalne przygotowanie nas do pierwszego tańca. Wybraliśmy walca wiedeńskiego. Chociaż nie potrafiliśmy w ogóle tańczyć, Andrzej pokazał nam krok po kroku co robić, jak trzymać postawę, jak łączyć figury. Dzięki jego cennym radom zatańczyliśmy tak, że nasi goście byli wzruszeni, a rodzina panny młodej pytała później, czy pan młody jest zawodowym tancerzem 🙂
Na zajęciach grupowych Andrzej pokazał nam podstawowe kroki, proste figury, ale też te bardziej skomplikowane. Dzięki luźnej atmosferze, poczuciu humoru prowadzącego i jego wielkiej cierpliwości na zajęcia przychodziliśmy z przyjemnością. Miesiąc przed ślubem zapisaliśmy się na zajęcia indywidualne. Na tych spotkaniach ćwiczyliśmy już ułożony z wielką pomocą Andrzeja układ choreograficzny do wybranej przez nas muzyki.
Gorąco polecamy zajęcia z Andrzejem wszystkim parom, które chcą żeby ich pierwszy taniec był piękny!
Aneta i Andrzej

Ania i Bartek

Zaczęliśmy uczyć się tańczyć na kursie tańca użytkowego równy rok przed ślubem. Zapisaliśmy się na Disco Foxa żeby przygotować się do zabawy na naszym weselu. Szybko okazało się, że z każdą lekcją czujemy się na parkiecie coraz pewniej i tylko dzięki Andrzejowi uwierzyliśmy w to, że możemy zatańczyć również specjalną choreografię na nasz pierwszy taniec! Na zajęciach indywidualnych czuliśmy się doskonale – Andrzej cierpliwie znosił wszystkie nasze potknięcia i wypadanie z rytmu, zwracał uwagę na wszystkie detale i przede wszystkim udzielał rad co zrobić, kiedy podczas wesela zje nas trema. Goście byli zachwyceni naszym Pierwszym Tańcem, my również byliśmy bardzo zadowoleni. A dzięki wspaniałej atmosferze na zajęciach zostaliśmy z Al-Marą na dłużej i obecnie uczymy się od Andrzeja salsy.
Gorąco polecamy lekcje z Andrzejem wszystkim przyszłym Parom Młodym!
Ania i Bartek

Ania i Krzysiek

Drogi Andrzeju!!!
Chcielibyśmy podziękować ci z całego serca za przygotowania do pierwszego tańca na nasze wesele – a w szczególności za cierpliwość, świetne pomysły i wytrwałość! Nasz taniec wypadł super, każdy się pytał jak stworzyliśmy takie cudo – goście byli pod wrażeniem naszego tańca, bili nam brawa a my byliśmy dumni. Owacji nie było końca – to było piękne.
To był najpiękniejszy dzień mojego życia – dzięki Tobie Andrzeju i pierwszemu tańcu,który pomogłeś nam stworzyć (aby miał ręce i nogi)!!! Jesteśmy dumni, że mogliśmy chodzić do szkoły tańca Al-Mara i poznać Ciebie dziękujemy ci z całego serca za wszystko
Ania i Krzysiek Banaś:-)))

Ania i Mirek

Najlepsza szkoła tańca pod słońcem!
Najlepszy nauczyciel tańca! :):)
Serdecznie dziękujemy za układ, który był dokładnie taki jaki sobie wymarzyliśmy! Który wzruszał, powodował ciarki, i masę dreszczy emocji. Który wycisnął łzy z naszych gości i to nie tylko babć i rodziców, ale także przyjaciół i kuzynów. Czuliśmy się jak na prawdziwej scenie. Najwspanialsze było to, że mieliśmy idealnie dopasowane kroki do muzyki. Nawet gdybyśmy chcieli się pomylić czy zapomnieć, było to niemożliwe.
Ogólnie historia naszego tańca jest długa… Zmieniliśmy szkolę tańca, po 10 lekcjach wykupionych gdzie indziej i całym układzie ułożonym, gdyż byliśmy z niej bardzo niezadowoleni. Kroki ułożone na łapu capu, 1,2,3 raz dwa trzy, obrót w prawo obrót w lewo, w kółeczko 1,2,3. może i do rytmu, ale muzyka, słowa piosenki – sobie, a my – sobie. Wszystko sztywno i na hura. A my marzyliśmy o prawdziwym tańcu. Załamani przyszliśmy do Andrzeja, który okazał się Mistrzem!
Atmosfera na zajęciach ekstra. Żart za żartem, zabawa w między czasie z tańcem disco, żeby plamy nie dać na weselu, my – straszne lenie – i Andrzej z anielską cierpliwością, zrobił z nas tancerzy, spełnił nasze oczekiwania, zmienił nastawienie do tańca (zwłaszcza u Mirka) i ułożył nam wyśniony, wymarzony romantyczny taniec, wyjęty żywcem z jakiegoś filmu! Walc taki jakiego pragnęliśmy, obroty osiowe, wirowanie po sali, podnoszenie! Uwierzcie! Warto spełniać takie marzenia! To piękna chwila. Uwieczniona na zawsze na filmie i w sercu! I do puki sami się nie przekonacie, nie uwierzycie jaka satysfakcjonująca!
Całujemy i dziękujemy Andrzejowi!!

Daria i Mateusz

Pierwszy taniec na własnym ślubie zawsze budzi emocje:
Wszyscy będą na mnie patrzeć! Co będzie jak mi się nogi poplączą? Będą mieli niezły ubaw…
Dlatego wiele par nie mających do czynienia z tańcem w parze decyduje się na naukę pierwszego tańca, który tak na prawdę tańczy się tylko ten jeden jedyny raz. Dlatego musi wyjść idealnie. I co tu zrobić żeby dać radę?
Do Al-Mary trafiliśmy kilka miesięcy przed ślubem, bo zdecydowaliśmy, że jeśli mamy przetańczyć całe wesele trzeba nabrać wprawy. Uczestniczyliśmy w kursie Discofoxa, czyli po polsku “jak tańczyć w parze by nie podeptać partnerki”. Andrzej od razu przypadł nam do gustu dzięki:
a) klarownym radom – lew noga tutaj, prawa tam, a potem obrót,
b) humorowi -macanko, samobójca – to tylko niektóre nazwy figur tanecznych,
c) opanowaniu- pierwszy nauczyciel tańca który nie bije linijką po łapkach…
Tak dotańczyliśmy do miesiąca przed weselem kiedy to zdecydowaliśmy, że sami nie damy rady okiełznać pierwszego tańca ( choć po cichu liczyliśmy, że skorzystamy z figur Discofoxa i sami coś ułożymy – ale pierwszy taniec to inny kaliber – bez fachowej pomocy nie da rady). Może to kaprys, ale doprawdy sprawia, że trema jest o wiele mniejsza. Wybór nauczyciela był oczywisty. Andrzej co zajęcia (a było ich 5) dokładał nam kolejne figury tak, by idealnie komponowały się z muzyką. Na początku niemożliwe do zapamiętania, z czasem same weszły w krew. I tak walczykiem dotarliśmy do wesela. Dzień wcześniej wypróbowaliśmy taniec na sali, żeby oswoić miejsce. A w pamiętny dzień…
Sala pełna gości zebranych w kółeczko wokół parkietu na którym mamy tańczyć, ustawiamy się w rogu by efektownie wejść, orkiestra puszcza naszą piosenkę… która leci 2 razy wolniej niż powinna! Konsternacja – tańczyć czy puszczamy jeszcze raz? Przerażenie w oczach, ale wchodzimy na parkiet. I w tym momencie wyszło na jaw mistrzostwo Andrzeja – wyuczony układ sam się zatańczył, dokładnie dostosowując się do muzyki. Później dowiedzieliśmy się, że tylko jedna osoba zorientowała się, że coś było nie tak – zawodowy muzyk. Odebraliśmy to jako komplement dla naszego “dostojnego tańca”.
Andrzeju – bardzo dziękujemy i będziemy Cię polecać wszystkim!
Daria i Mateusz

Dorota i Bogumił

Nie mieliśmy większego kłopotu z wyborem piosenki do pierwszego tańca, ale wizja jego wykonania na oczach gości, delikatnie mówiąc, nieco nas niepokoiła, bo nie mieliśmy prawie żadnego doświadczenia tanecznego. Wystarczyło jednak zaledwie kilka lekcji w Al-Marze pod życzliwym i fachowym okiem Andrzeja, żebyśmy uwierzyli w nasze możliwości i w to, że nasz pierwszy taniec się uda.
Przed kursem cieszylibyśmy się nawet z opanowania kilku prostych kroków i figur. Nie marzył nam się tak rozbudowana, urozmaicona i ciekawa choreografia, jakiej nauczył nas Andrzej. Pod okiem instruktorów z Al-Mary zaskoczyliśmy samych siebie! Dzięki nim w tym pięknym i ważnym dniu, mimo zrozumiałego stresu, cały układ zatańczyliśmy perfekcyjnie, a z parkietu zeszliśmy dumni i radośni. Goście oklaskiwali nas szczerze, a potem wielokrotnie komplementowali. Dlatego też gorąco polecamy Al-Marę wszystkim Narzeczonym, a sami jeszcze raz serdecznie dziękujemy!

Dorota i Marcin

Ślub i wesele wiąże się z licznymi przygotowaniami, jak również przeszkodami jakie napotykamy po drodze. Naszym największym problemem okazał się taniec. Mój obecny mąż zupełnie nie potrafił tańczyć, co więcej nawet nie dał się wyciągną na parkiet. Jeśli chodzi o mnie, no cóż… zawsze deptałam po butach partnera. Nie bardzo wiedzieliśmy jak się zabrać do pierwszego tańca , co nas stresowało, tym bardziej, że wszyscy dookoła pytali się jak będzie on wyglądał. Gdyby nie Andrzej i jego profesjonalne podejście do sprawy, byłaby to katastrofa. Jego pomoc okazała się nieoceniona. Pomógł nam nie tylko w wyborze piosenki i opanowaniu kroków, ale przede wszystkim otworzył nas na taniec. Mój mąż nie wstydzi się wyjść na parkiet, a moje ruchy są bardziej skoordynowane. Podsumowując – zamiast stresować się tańcem polecamy oddać się w ręce profesjonalisty, jakim niewątpliwie jest Andrzej Pawlak.
Dziękujemy za wszystko
Dorota i Marcin

Dorota i Paweł

Gdy zbliżało się nasze wesele było dla nas logiczne, że musimy zapisać się na kurs pierwszego tańca. Wybór instruktora był prosty – już wcześniej chodziliśmy na zajęcia z tańca użytkowego do Andrzeja i bardzo nam podpasywało jego podejście i atmosfera, jaka panuje na zajęciach. Nie ukrywam, że to ja jako kobieta byłam inicjatorką tych naszych lekcji, ale trzeba przyznać, że zarówno ja jak i mój mąż bardzo dobrze wspominamy zarówno te zajęcia jak i nasz pierwszy taniec, który był tak długo przez gości oklaskiwany. Kroki taneczne, których się nauczyliśmy wciąż wykorzystujemy na weselach naszych znajomych. Chcielibyśmy gorąco podziękować za wysiłek, jaki włożyłeś w nasze przygotowania.
Od siebie chciałam podziękować jeszcze za dwie rzeczy po pierwsze za to, że sprawiłeś ze mój wtedy narzeczony a obecnie mąż polubił tańczyć, po drugie za radę bym na zajęcia przyniosła w swoją halkę od sukni ślubnej (po pierwszych krokach już wiedziałam, że halka jest do skrócenia) gdyby nie twoja dobra rada prawdopodobnie wywróciłabym jak nie przy pierwszym tańcu to przy kolejnym.
Jeszcze raz za wszystko dziękujemy
Dorota i Paweł

Ewa i Michał

Andrzeju! Jeszcze raz bardzo dziękujemy za naukę pierwszego tańca. Wiemy, że początki były trudne, ale z czystym sercem możemy powiedzieć, że na naszym pierwszym tańcu nie musiałeś się za nas wstydzić. Wzięliśmy sobie do serca wszystkie Twoje uwagi i poszło – z lekkim stresem, ale poszło. Goście byli zachwyceni, do tej pory wspominają nasz taniec i dopytują, kto nas tego wszystkiego nauczył. A my oczywiście odpowiadamy, że Ty.
Byłeś świetnym instruktorem i to dzięki Twojej cierpliwości i pomysłowości mogliśmy zatańczyć nasz cudowny pierwszy taniec. Choreografia – idealna do naszej ulubionej piosenki. Mamy nadzieję, że jeszcze się spotkamy, bo z tańca dla przyjemności na pewno nie zrezygnujemy.
Pozdrawiamy,
Ewa i Michał Łazowscy

Wasze imiona (wymagane)

Podaj e-mail (wymagane)

Załącz zdjęcie (max 5 MB)

Treść Waszego wpisu